Dzik na Uniwersytecie Rzeszowskim
Dziki były spotykane w różnych miejscach, ale w murach Uniwersytetu jeszcze ich nie było. Tak było do wtorku (6 czerwca), gdy na teren uczelni wtargnął jeden śmiałek. Przez dłuższy czas trwała akcja schwytania zwierzęcia. Po wszystkim sprawca zamieszania trafił w odpowiednie ręce.
Tak, to jest dzik, biegał sobie po Uniwersytecie Rzeszowskim, jakby nigdy nic. Widać nasze uczelnie są tak atrakcyjne, że przyciągają nie tylko ludzkich studentów. Jakby co, nikomu nic się nie stało, również zwierzakowi. Został wyprowadzony z budynku, a nawet przebadany przez weterynarza
- skomentował profil miasta, Rzeszów stolica innowacji.
WIDEO
Komentarze (0)